﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article="Demokratyczny savoir vivre w odcinkach">
<author_1="Jan Kamyczek">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="11">
<date="1953-11-22">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Asystent w Łodzi. "Czy wypada na koncercie symfonicznym, w czasie wykonywania utworu, czytać z programu jego charakterystykę (na przerwie nie zdążyłem). Moja sympatia wyjęła mi program z ręki, twierdząc, iż postępuję niekulturalnie... " — Sympatia jest za surowa. Czytanie z programu wcale nie przeszkadza innym słuchać utworu, a czytającemu pomaga, bo pozwala mu słuchać potem ze zrozumieniem. Na wydanie DSV w książce na razie nie zanosi się.
Ma. So. w Szczecinie. "Jestem praktykantem mierniczym, w związku z czym zmieniłem już dwa razy miejsce pobytu. O ostatniej zmianie zawiadomiłem swój macierzysty urząd pismem o formie lekko żartobliwej, gdyż nienawidzę, sztywnego, urzędowego tonu. Odpis tego pisma przesłano do Instytucji, gdzie teraz pracuję, z pole-ceniem dania mi nagany za lekceważenie władzy. Co też uczyniono. Obecny przy tym przedstawiciel Minister-stwa też zrobił odpis pisma, zapewniając mnie surowo, że zapozna z nim wszystkich moich zwierzchników. Jestem zgnębiony. Czy rzeczywiście popełniłem coś bardzo złego?" — Sądzimy, że kierownictwo urzędu, a także przedstawiciel Ministerstwa, zbyt na serio potraktowali Pański "wyskok", który nie tyle był objawem lek-ceważenia, ile... bardzo młodocianych jeszcze manier. Bo człowiek dojrzały spokojnie godzi się z koniecznością urzędowego stylu w pismach, tak jak godzi się z koniecznością włożenia krawatu na imieniny babci, choćby jednego i drugiego "nienawidził". Powinien Pan w krótkim liście przeprosić dyrekcję za tamto pismo (dołączając nowe, właściwie zredagowane), co prawdopodobnie załagodzi sprawę.
Czesław W. w Płocku. "Narzeczona oświadczyła mi z oburzeniem, iż „tego przez telefon nie załatwia się". Czy istotnie jest jakiś podział między sprawy do załatwienia przez telefon i osobiście?" — W zasadzie można zała-twiać przez telefon wszystkie sprawy, z wyjątkiem uroczystych. A ponieważ do uroczystych właśnie należy przeproszenie narzeczonej, miała ona trochę racji.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 

